Ariel

„Wicher wieje, wicher wieje, nad grobami wicher wieje.
Wolność musi przyjść, a ty wyjdziesz z cienia”. ( L. Cohen)

Każdą pokrzywę można pokochać
całować liście brzóz, ocierać się o korę
piszesz mi samotny nad rzeką, że szukasz
że wolność zbiera się jak rosę wcześnie rano
żebym uciekła z betonowego pałacu daleko
sama, zawsze sama, ponownie dziecięca
zwierz widzi prawdziwie oko niezapominajki
słyszysz języki wody pod wiosłami, śpiewasz
serce twoje bije rytmem bukowego drzewa

błądzisz, odchodzisz i znowu powracasz
uwięziony w klatce cudzego rozumu
obowiązków, próśb i starych obietnic
Arielu,

wicher wieje, wieje, wieje
ogień wznieca i nadzieje

wolność musi przyjść…