Pigmalion

plaża jest odwróconą ścianą

ja po jednej ty po drugiej
stronie wełnianego koca
zielonego jak kontynent

dzieli nas noc niedomówień
choć jasno, nie widzę cię
choć cicho, nie wierzę w ciebie
modlę się choć nie ma boga

psy czuwają czarne

osypuję się w twoich palcach piaskiem,
patrzysz za daleko w przyszłość, nic
znikam bez tchu drobinkami kwarcu,
znowu jestem jedną milionową plaży

dotknij mnie zobacz – jestem
ulep na nowo czułością
nadaj kształt i tchnij nadzieję
malutką jak jajko jaskółki