Śmierć

Śmierć przychodzi mrozem
niby nic się nie zmieniło
a jednak dotkliwy chłód
wszystko wygląda jak było
jakby zastygło na zawsze
w bezruchu nawet ruch

śmierć się osadza na rękach
a włosy farbuje na biało
na szybach maluje obrazy
których się nie widziało
śmierć najpierw zastyga na ustach
słowom brzmieć nie pozwala
łzami gasi w oczach ogniki
szronem martwe rysy utrwala

Śmierć pozostaje w powietrzu
na długą zimę żegnania